5 comments on “W poszukiwaniu szczęścia – rozdział 2

  1. bardzo ciekawy kolejny rozdział 🙂 i również dołączam się do Amai w sprawie polecanego przez nią bloga bo ja też go czytam i potwierdzam że jest świetny 🙂

  2. Jaki ten Mamoru… hm, no uroczy tutaj jest 😉 Opiekuńczy, wspierający, rozumiejący, czuły… Kurczę, ale go chwalę 😛

    Hyyyyyyyyyyyyyy… Ale czemu Chibi ;( Ona taka słodka była, taka kochana. Rany, ale smutno 😦
    I myślę co Ty kombinejszyn z tą Akiko i Seiyą. Konkretnie chodzi mi o to ,,znajome ciepło” 😉 No, ale niezależnie od tego to podobała mi się scena, w której… no, powiedzmy, że się poznali. Scena sama z siebie ogólnie bardzo przykra, ale przez to, że Akiko- niby totalnie obca osoba zidentyfikowała się z bólem Seiyi i chciała go w ten niewerbalny sposób pocieszyć to stała się ona (ta scena) jeszcze bardziej poruszająca 🙂

    Yaten, Ty ćwoku 😛 No, ale tak, Yaten to Yaten… Myślę, ze Mina mimo wszystko miała nadzieje, że ją zatrzyma. Wbiegnie na pas lotniska z megafonem krzycząc ,,Byłem idiotą. Ja też Cię kocham”, ale niestety 😛

    I jeszcze chciałam powiedzieć, że bardzo mi się podoba to co nie wiem jak się nazywa 😛 Ten graficzny rozdzielnik tekstu w kształcie Usagi. Tylko, że na tym tle w czarnym kolorze słabo go widać i wg mnie dużo ze swojej ,,ładności” traci 🙂

  3. Pielęgniarka i inspektor nie za bardzo mają podejście do pacjenta w ciężkim bądź co bądź stanie, który na dodatek umiera z niepokoju o dwie najważniejsze osoby na świecie 😉 liczę na to, że Usagi się odnajdzie, a informacja o śmierci Chibi okaże się nieprawdziwa. Nawet nie potrafię sobie wyobrazić jak to jest obudzić się po dwóch miesiącach i na powitanie otrzymać takie wieści.
    A Yaten też niezły agent – nie będzie szukać Minako, żeby uszczęśliwić ich oboje, tylko postanowił się karać samotnością 😛 z jednej strony mam nadzieję, że Minako ułożyła sobie życie i jest z kimś szczęśliwa, a z drugiej bym chciała, żeby drogi tej pary jednak się zeszły, bo mam do nich słabość 🙂
    Pozdrawiam 🙂

  4. długo coś nie ma kolejnego rozdziału, mam nadzieję że to nie brak weny. pozdrawiam i czekam na kolejne rozdziały.

Możliwość komentowania jest wyłączona.